niedziela, 14 listopada 2010

Kolczyki i nie tylko

W piątek zalała nas fala dostaw. Przyszła paczka z drewnianymi pudełkami, podkładkami i nie tylko pudełkami do decu, a ledwo kurier wyszedł, zjawił się listonosz z ...koralikami. Nie wiedziałyśmy za co się zabrać :-) bo i tu radocha i tu radocha. No więc zrobiłyśmy po trochu z każdego :-)
Najpierw zrobiłyśmy podkładki, co by sobie schły, a następnie stoczyłyśmy nierówną walkę ze starymi koralikami, które postanowiłyśmy jakoś posegregować. Jak już w miarę udało nam się to wszystko okiełznać zasiadłyśmy do dziergania kolczyków. Tak nas wessało, ze skończyłyśmy około 2 w nocy :-)
Nasze urobisko:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz